Od „Czarnego Złota” do Ikony Designu
Wszystko zaczęło się w 1926 roku, kiedy japońska firma Mitsui & Co. wybudowała tu nowoczesny zakład wzorowany na brytyjskich fabrykach w Indiach. W tamtych czasach herbata była dla Tajwanu tym, czym ropa dla Bliskiego Wschodu – nazywano ją „czarnym złotem”. Fabryka w Daxi pracowała na trzy zmiany, produkując rocznie nawet 600 ton czarnej herbaty (słynnej Nittoh Black Tea), która trafiała na stoły w Europie i USA.
Historia nie oszczędzała tego miejsca. W 1956 roku potężny pożar niemal doszczętnie strawił budynek. Legenda głosi, że sam Czang Kaj-szek, przejeżdżając obok i widząc zgliszcza swojej ulubionej okolicy, nakazał wojsku i robotnikom natychmiastową odbudowę. Dzięki temu dziś możemy podziwiać tę unikalną konstrukcję.
Architektura, która „oddycha”
To, co zachwyca w Daxi, to niesamowity miks stylów: japońskiego minimalizmu, brytyjskiej funkcjonalności i tajwańskiej duszy. Wnętrza są surowe, industrialne, a jednocześnie kojące.
Daxi Blue: To znak rozpoznawczy fabryki. Okna, ramy i kolumny pomalowane są na specyficzny, głęboki odcień błękitu, który w połączeniu ze starym drewnem cyprysowym wygląda obłędnie na zdjęciach.
System wentylacji: Zwróćcie uwagę na sufit na piętrze. Znajduje się tam 151 par ruchomych żaluzji. To nie dekoracja, a genialny system termowentylacji, który pozwalał odprowadzać ciepło podczas suszenia liści.
Beton i światło: Architekci wykonali tu kawał dobrej roboty, łącząc stary beton z nowoczesnymi przeszkleniami. Gra świateł na piętrze fabryki to raj dla fotografów.
Co można tam robić?
Daxi Tea Factory to wciąż funkcjonujący zakład. Choć dziś produkcja jest mniejsza i skupiona na jakości (ekologiczne uprawy, zero pestycydów), wciąż możecie zobaczyć autentyczne, wiekowe maszyny do rolowania liści, które nadal działają!
Degustacja: Nie wyjeżdżajcie bez spróbowania lokalnej herbaty Qingxin Ganzhong. Smakuje zupełnie inaczej w miejscu, gdzie została zebrana.
Spacer nad lustrem wody: Na zewnątrz znajduje się spokojna sadzawka, która odbija architekturę budynku – idealne miejsce na chwilę oddechu.
Zakupy z misją: Bilet wstępu (zazwyczaj około 150 TWD) można w całości wymienić na voucher na zakupy w przyfabrycznym sklepie. Herbata z Daxi to jeden z najlepszych prezentów, jakie możecie przywieźć z Tajwanu.
Dlaczego warto tam zajrzeć?
Daxi leży rzut beretem od Taoyuan i Taipei, więc to idealny cel na jednodniową wycieczkę. W świecie zdominowanym przez plastik i neony, to stuletnie miejsce przypomina o tym, co na Tajwanie najpiękniejsze: szacunku do rzemiosła, harmonii z naturą i spokoju, który można odnaleźć w jednej filiżance herbaty.
Odkryjcie Tajwan z nami i dajcie znać, czy „Daxi Blue” też skradło Wasze serca!
MOJA WSKAZÓWKA:
Wizytę w fabryce najlepiej połączyć ze spacerem po Daxi Old Street, słynącej z pięknych barokowych fasad i najlepszego na wyspie suszonego tofu (dougan). Jeśli masz więcej czasu, zajrzyj nad malownicze jezioro Cihu lub odwiedź pobliskie plantacje herbaty, by poczuć klimat wiejskiego Tajwanu.